﻿<title_newspaper="Przekrój"> 
<title_article="Z prasy literackiej">
<author_1="">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1953">
<month="11">
<date="1953-11-01">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Widać to w krytyce literackiej, w ocenie twórczości dwudziestolecia międzywojennego. Niektórzy krytycy osą-dzali prawie całą literaturę dwudziestolecia jako reakcyjną i formalistyczną, uznając za "sprawiedliwych z Sodomy" tylko Wasilewską, Broniewskiego, Kruczkowskiego i paru innych. Inni tworzyli teorię "trzech nurtów": "Po lewej dostojna grupka nurtu rewolucyjnego, oddzielona głębokim rowem od "całej reszty". Pośrodku bez-ładna kupa pogrobowców realizmu krytycznego w rozmaitym stopniu skażonych grzechami naturalizmu, formalizmu itd. Gdy procent tego skażenia przekracza odpowiednią normę — przechodzimy do olbrzymiej rozmaitości postaw dekadenckich, wstecznych, zdecydowanie szkodliwych".
„Tymczasem — pisze dalej Putrament — życie człowieka, więc i życie twórcy, toczy się zazwyczaj tak, że w ciągu całych lat może on ulegać takim czy owakim nastrojom. Ale przychodzą dni wielkiego wyboru — i nasze pokolenie dzień taki przeżyło. Wybitni realiści krytyczni 20-lecia: Dąbrowska, Nałkowska, Iwaszkiewicz, tacy poeci jak Tuwim i Słonimski — umieli tego wyboru dokonać, dzięki potężnemu przywiązaniu do ludu polskie-go, do jego losów".
Artykuł Putramenta przypomina nam oczywiście słuszną, choć w praktyce czasem wypaczaną zasadę: że oceny literatury nie można dokonywać metodą mechanicznego "szufladkowania". Potępiając z całą bezwzględnością pisarzy faszystowskich (nielicznych zresztą) i odgradzając się wyraźnie od formalistycznych grup, musimy w literaturze 20-lecia odszukać i uszanować wszystko, co właśnie było wyrazem „przywiązania do ludu polskiego".
W tym samym numerze "Nowej Kultury" znajdziemy sprawozdanie z dyskusji nad szkolnymi podręcznikami literatury, odbytej w warszawskim Związku Literatów w obecności wicepremiera J. Cyrankiewicza i min. Jaro-sińskiego. Rozważania nad nauczaniem literatury w szkole, zapoczątkowane właśnie przez pisarzy, trwają już od dłuższego czasu. Literaci zwracali słusznie uwagę na przeładowanie podręczników, na schematyczny i niezrozumiały styl ich autorów, a przede wszystkim na lekceważenie artystycznych wartości utworów wielkich pisarzy i traktowanie literatury wyłącznie jako ilustracji spraw społecznych i politycznych.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 




